Jin Mao Feng

Nazwa: Jin Mao Feng

Kraj pochodzenia: Chiny

Miejscowość / Region (prowincja): Yunnan (雲南)

Zbiór: brak danych

Sklep: Czajownia

Liście: postrzępione, połamane

Kolor liści: jasnobrązowe, brązowe

Kolor herbaty: czerwony

Zapach suszu: doskonałej jakości tytoń

Tryb parzenia: ok. 3-4 g na 300 ml, temperatura ok. 90 C, pierwsze parzenie 2 minuty, drugie parzenie 3 minuty, trzecie parzenie 5 minut.

 

Herbata…

Herbaty z prowincji Junnan z południowo-zachodnich Chin są bardzo często niedoceniane. Owszem, jak wszędzie, produkuje się tam masowo herbaty, ale są też ciekawe odmiany, godne uwagi. Prezentowana poniżej herbata nie należy do masowych produktów, ale do niszowych również nie. Warto jej jednak poświęcić chwilę by poznać smak.

Jin-Mao-Feng_003

Trzy górne listki, pokryte meszkiem, nazywane tipsami, to złoto-brązowa moc naparu. W ich podłużnym zwinięciu zawiera się cały aromat. Do parzenia tej herbaty trzeba podejść bardziej finezyjnie.

Jin-Mao-Feng_004

Podczas pierwszego parzenia wyczuwalna jest lekka goryczka, palone drewno, śliwka oraz dymny posmak. Finisz jest długi, powoli rozchodzi się po podniebieniu od ostrego dymno-śliwkowego po łagodny owocowy (konfitury).

Jin-Mao-Feng_001

Kolejne parzenia (drugie i trzecie) łagodnieją stopniowo. Brak już tej goryczki i dymne akcenty ustępują bardziej owocowo-kwiatowym. Posmaki śliwkowe również słabną.

Jin-Mao-Feng_002

Ta czerwona herbata może nas zachwycić swoim bukietem smaków, o ile nie przeparzymy jej za mocno. A wierzcie mi, łatwo to uczynić. Bez wstydu przyznam się, że mnie się to już zdarzyło. Nie należało to do przyjemnych doznań. Jak już wspominałem, do tej herbaty należy podejść z finezją. Nic na siłę. A wtedy otworzy się przed nami w całej krasie. I tego wam życzę!

Jin-Mao-Feng_006

 

Reklamy

Qi Hong Mao Feng

Nazwa: Qi Hong Mao Feng

Kraj pochodzenia: Chiny

Miejscowość / Region (prowincja): Anhui

Zbiór: brak danych

Sklep: Czajownia

Liście: połamane

Kolor liści: kasztanowe

Kolor herbaty: ciemny pomarańcz

Zapach suszu: tytoń z nutą wiśni

Tryb parzenia: ok. 5-6 g na 300 ml, temperatura ok. 95 C, pierwsze parzenie 1 minuta, drugie parzenie 2 minuty – eksperymentalnie 3 parzenie 4 minuty.

 

Herbata…

W południowo-wschodnich Chinach, przecięta na pół rzeką Jangcy, leży prowincja Anhui (安徽). Utworzona jeszcze w czasach dynastii Qing, pozostała prawie bez zmian w swych wytyczonych granicach. Prezentowana dziś herbata pochodzi właśnie z tego regionu.

qi-hong-mao-feng_czajownia_001

Qimen czyli Wielka Brama, odnosi się do miasta o tej samej nazwie w prowincji Anhui, służyła jako powitanie dla dygnitarzy.

qi-hong-mao-feng_czajownia_002

Ta czerwona herbata, typu Mao Feng, produkowana jest z końcowych pędów herbacianych. W 1999 roku, Towarzystwo Miłośników Herbaty, uhonorowało ją tytułem herbaty roku.

qi-hong-mao-feng_czajownia_003

Smak herbaty jest wyrazisty, owocowo dymny, finisz ostry i dymny. Wyczuwalne nuty czekolady, wiśni i kasztanów gdzieś w tle. Napar ma bardzo ładny, charakterystyczny zapach.

qi-hong-mao-feng_czajownia_004

W drugim parzeniu smak mniej wyrazisty, łagodniejszy, bardziej owocowy niż dymny, finisz łagodnie rozchodził się w ustach z owocowy posmakiem.

qi-hong-mao-feng_czajownia_006

W trzecim parzeniu (eksperymentalnym, o czasie 4 minut) wyczuwalna lekka goryczka, nuty miodowe, rodzynkowe z wiśnią mocno sfermentowaną.

Bardzo smaczna podwieczorkowa herbata.

Zhu Shan Hong Shui Oolong 2016

Nazwa: Zhu Shan Hong Shui Oolong 2016

Kraj pochodzenia: Tajwan

Miejscowość / Region (prowincja): Nantou

Zbiór: maj 2016 (prażenie październik 2016)

Sklep: TheTea

Liście: całe, zwinięte w kuleczki

Kolor liści: kasztanowe, zgniłozielone

Kolor herbaty: ciemny pomarańcz z domieszką żółtego

Zapach suszu: grzanki i spieczony chleb, delikatne nuty owocowe

Tryb parzenia: wrzątek, ok. 5-6 g, kilkudziesięciu sekundowe przepłukanie liści, serie krótkich zaparzeń, można także w czajniczku zaczynając od 2 minut

 

Herbata…

Herbatę otrzymałem w lutym br. w ramach TheTea Club. To bardzo wartościowa forma rozprowadzania ciekawych i jednocześnie unikatowych herbat. Polecam uwadze czytających zarówno klub jak i sklep TheTea.

Herbata pochodzi z centralnej części Tajwanu, który słynie z produkcji herbat oolong. Niektórzy twierdzą, że stamtąd pochodzą najlepsze oolongi, m.in. Dong Ding oraz Shan Lin Xi. Nie podchodzę do tego tak ortodoksyjnie. Dla mnie herbata ma smakować, a nie stać na podium.

Zhu-Shan-Hong-Shui-Oolong-2016_TheTea_001

Liście zbierano ręcznie w niewielkim i naturalnym ogrodzie w maju 2016 roku. Proces obróbki to średni stopień prażenia (które przeprowadzono w październiku 2016 r.)  i taki sam średni stopień oksydacji liści. W efekcie powstała bardzo delikatna i owocowa, w swym charakterze, herbata.

Zhu-Shan-Hong-Shui-Oolong-2016_TheTea_002

Zapach suszu to mieszanka doskonale przypieczonych grzanek, spieczonego chleba, z delikatnymi nutami owocowymi w tle. Herbata doskonale pachnie zarówno jako susz, jak i napar.

Zhu-Shan-Hong-Shui-Oolong-2016_TheTea_003

Zhu Shan Hong Shui to dobrze przyprażony oolong, jak pokazała degustacja można odnaleźć w nim  nuty spieczonego chleba, jesiennego miodu, grzanek oraz akcenty zbóż. W tle ledwo dostrzegalne nuty owoców. Bardzo fajny i miły dla języka finisz.

Zhu-Shan-Hong-Shui-Oolong-2016_TheTea_004

Wspaniała herbata do przyjęcia gości, jak i codziennego picia. Na pewno szybko się nie znudzi. Ma spory potencjał zapachowy i smakowy.

Zhu-Shan-Hong-Shui-Oolong-2016_TheTea_005

Na koniec herbaciane liście. Uwielbiam je oglądać, co pewnie nie raz już pisałem. Wśród herbaciarzy jest to normalne, ale wiele osób postronnych przygląda się zawsze z nieukrywaną obawą o moje zdrowie psychiczne 😉

Li Shan Oolong

Dzisiejsza herbata to oolong, król wszystkich herbat wysokogórskich. Mówi się, że prawdziwy Li Shan rośnie tylko powyżej 2000 m n.p.m. i ma silnie cytrusowy smak. Po tym poznać króla.

Li Shan jest częścią wielkiego łańcucha górskiego. To tutaj znajdują się najwyższe szczyty Tajwanu. Herbaciane ogrody rozciągają się na wysokościach 1800 – 2650 m n.p.m. Te wysokości zapewniają idealne warunki do uprawy herbaty oolong. Ogrody herbaciane powstały na glebach, gdzie do niedawna były sady. Mówi się, że herbatę sadzono w cieniu drzewek owocowych. To dzięki tej symbiozie herbata nabyła swego owocowo-cytrusowego smaku. No coś w tym jest…

Nazwa: Li Shan Oolong (Oloong z Gruszkowej góry)

Kraj pochodzenia: Tajwan

Miejscowość / Region (prowincja): ogród herbaciany położony powyżej 2000 m n.p.m.

Zbiór: 2016

Sklep: Teaexpress

Liście: w większości całe

Kolor liści: zielono-oliwkowe

Kolor herbaty: od jasno po ciemny żółty

Zapach suszu: bardzo apetyczny, kwiatowy z nutami skórki dobrze spieczonego chleba

Tryb parzenia: ok. 90° C, ok. 3 g serie krótkich zaparzeń w gaiwanie, ewentualnie w kubku lub czajniczku zaczynając od 2 minut wzwyż

Smak herbaty:

Nabierając susz do dzbanuszka uwagę moją przykuł przepiękny kolor. To czysty szmaragd w wielu odcieniach. Małe herbaciane kuleczki wyglądają jak drogocenne kamienie szlachetne.

Pierwszy łyk i człowiek zaczyna mruczeć. Smak herbaty wspaniale rozchodzi się po języku. Jest delikatny, słodkawy, owocowo-kwiatowy z subtelną nutą skórki chlebowej, lekko oleisty. Finisz krótki, łagodny, owocowo-kwiatowy. Kolejny łyk, mruczę i uśmiecham się sam do siebie. Ta herbata samoistnie wyzwala uczucie radości, lekkości. Zapominamy o kłopotach dnia codziennego, o szarości dnia z oknem. Zanurzamy się w odległe krainy. Góry, lasy, polany, pustelnie. Cisza… i my.

Kolejne parzenia są bardzo kwiatowe, niesamowicie smaczne, nadal lekko oleiste, z nutami ledwo wyczuwalnego chleba. Finisz dłuższy, dostojny, kwiatowy.

Udało się mi zrobić kilka wspaniałych parzeń.

Czas na podziwianie liści. I tu naszym oczom pokazują się piękne, duże, całe liście. Widać, że herbata była starannie wyprodukowana. Przynajmniej ta, którą piję.

Wspaniały pocałunek króla herbaty dla moich ust!

lishan_teaexpress_001
Niczym maleńkie szmaragdy…
lishan_teaexpress_002
Li Shan, król oolongów
lishan_teaexpress_003
Kolor naparu – od jasnego po ciemny żółty
lishan_teaexpress_004
Uśmiech pojawił się na mych ustach z pierwszym łykiem herbaty
lishan_teaexpress_005
Na koniec liście – piękne, duże, całe

Aged Qing Xin Oolong 2003

Ten tajwański oolong zadziwił mnie bardzo. Otrzymałem go wraz subskrypcją listopadową ubiegłego roku i odłożyłem na kilka miesięcy. Miałem tak dużo herbat, że swoje ulubione oolongi oszczędzałem, by móc delektować się nimi w wybranych momentach życia. Jakże było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ten nie przypomina ani tradycyjnych oolongów, ani tych długo leżakujących. Zazwyczaj herbaty tego typu, przeznaczone do długiego leżakowania są mocno prażone, by nie rzec palone. Ten oolong był delikatnie podprażany co jakiś czas, celem pozbycia się zawilgocenia, co dało wspaniałe efekty podczas parzenia.

Nazwa: Aged Qing Xin Oolong 2003

Kraj pochodzenia: Tajwan

Miejscowość / Region (prowincja): ogród Wushe 1500 m n.p.m., powiat Nantou (南投縣)

Zbiór: wiosna 2003

Sklep: TheTea

Liście: w większości poszarpane

Kolor liści: ciemnozielone, ciemnobrązowe

Kolor herbaty: ciemny żółty

Zapach suszu: stare drewno lekko wilgotne zmieszane z nutami… koniaku

Tryb parzenia: ok. 95° C, ok. 5 g serie krótkich zaparzeń, ewentualnie styl europejski w kubku zaczynając od 2 minut wzwyż

 

Smak herbaty:

Dlaczego warto pić stare oolongi? Albowiem to jak picie dobrego koniaku lub dobrej whisky. Od pierwszego łyku człowiek skupia się tylko na herbacie, delektuje, rozkoszuje i szuka w myślach nazw dla smaków poruszających się po języku. A wyczuć tu można prócz starego, wilgotnego drewna, także posmaki warzywne, suszone owoce i delikatne nuty orzechowe. Gdzieś w tle majaczyły się dymne i prażone nuty. Finisz herbaty był długi, lekko tłusty (by nie rzec maślany) z nutami słodowymi i drzewnymi. Herbatę zalewałem kilkakrotnie, bowiem proces leżakowania trochę uśpił liście, przez co bardzo powoli otwierały się uwalniając wszelkie swe dobra. Kolejne parzenie były bardziej słodkie i traciły swe wilgotne, drewniane i dymne posmaki.

Podczas parzenia w kubku smak herbaty był podobny, jednak słodycz mieszała się bardziej z wilgocią drewna i prażenia, a mniej objawiała inne smaki, np. suszonych warzyw czy owoców. Prawdopodobnie inne czasy parzenia uwydatniają inne walory.

Bardzo cierpliwa i wydajna herbata. Jeśli macie możliwość zakupu – delektujcie się!

Aged-Qing-Xin-Oolong_001
Wspaniały smak, wspaniały zapach, wspaniały kolor
Aged-Qing-Xin-Oolong_002
Liście były delikatnie podprażane wiele razy
Aged-Qing-Xin-Oolong_003
Herbatę można parzyć wielokrotnie, liście powoli się otwierają
Aged-Qing-Xin-Oolong_004
Liście są mocno poszarpane, choć i tak bardzo ładnie się prezentują

Zhu Ye Puer

Herbaty produkowane w chińskim regionie Yunnan znamy zazwyczaj w formie liściastej, sypkiej. To taki wizerunkowy standard wśród wielu konsumentów. Natomiast w przypadku herbat puer przyzwyczajeni jesteśmy do formy sprasowanych, okrągłych ciastek. Prezentowana poniżej herbata to puer z Yunnanu, który przechowywany jest w łodydze bambusa.

Podczas obróbki surową herbatę upycha się w zielonych pędach bambusa, by uzyskała delikatny aromat tej egzotycznej rośliny. Po przepołowieniu tyczki o długości 30 cm otrzymujemy sprasowaną herbatę w kształcie odcisku wnętrza bambusa. Bardzo ciekawa forma przechowywania.

Od razu powiem, że herbata do tanich nie należy, ale daję słowo – warto!

Nazwa: Zhu Ye Puer 

Kraj pochodzenia: Chiny

Miejscowość / Region (prowincja): Yunnan

Zbiór: brak danych

Sklep: Czajownia.pl

Liście: poszarpane i całe, sprasowane podobnie jak herbaty puer, w tym przypadku nie jest to ciastko, ale łodyga bambusa

Kolor liści: ciemnobrązowy, czarny, zwęglony

Kolor herbaty: ciemnoczerwony, kasztanowy

Zapach suszu: tytoń, wędzonka, dym

Tryb parzenia: ok. 90° C, 3-4 g – na styl europejski w kubku 200 ml zaczynając od 2 minut wzwyż, ewentualnie w gaiwanie, serie krótkich zaparzeń

 

Smak herbaty:

Bardzo smaczny puer, dymny, ale słodki, wyczuwalne nuty mandarynki oraz bardzo silne i charakterystyczne nuty drzewne (w końcu przechowywany był w łodydze bambusa). Niezapomniany smak od którego trudno się oderwać, finisz długi z ostrego (lekko gorzkiego, niczym przypalona grzanka) przechodzi w łagodny i słodki. Bardzo ładnie ten dymno-drzewny smak rozchodzi się po ustach. Czasami wyczuwam prażoną kukurydzę, ale taką lekko przypaloną (przydymioną). Nie mylić ze spaloną!

W smaku bardzo fajna i słodkawa herbata dla smakoszy, ale i zwyczajny Kowalski odnajdzie w niej coś ciekawego. Bardzo, bardzo polecam!

zhu-ye-puer_czajownia-A
Herbata w bambusie, Źródło: czajownia.pl
zhu-ye-puer_czajownia-B
Po otwarciu bambusa…, Źródło: czajownia.pl
zhu-ye-puer_czajownia-001
Zhu Ye Puer z Yunnanu
zhu-ye-puer_czajownia-002
Herbata ma ciemnoczerwony, kasztanowy kolor
zhu-ye-puer_czajownia-003
Susz pachnie jak tytoń, wędzonka, czy dym
zhu-ye-puer_czajownia-004
Liście mają kolor ciemnobrązowy, czarny (zwęglony)
zhu-ye-puer_czajownia-005
Herbata sprasowana z bambusa

Yuchi Wild Black Tea 2016

Na przełomie lat 80-tych i 90-tych na terenie środkowego Tajwanu, w powiecie Nantou (南投縣) zaadoptowano zdziczałe krzewy herbaciane pochodzące z indyjskiego regionu Assam. To ich owocem jest testowana dziś herbata Yuchi Wild Black Tea. Ta czerwona herbata na pierwszy rzut oka może wydać się pospolitą, jednak jej degustacja wprawi w osłupienie niejednego smakosza herbaty. Oj tak! Zapraszam…

Nazwa: Yuchi Wild Black Tea 2016

Kraj pochodzenia: Tajwan

Miejscowość / Region (prowincja): Yuchi Township, powiat Nantou (南投縣)

Zbiór: wrzesień 2016

Sklep: TheTea

Liście: całe, niektóre poszarpane

Kolor liści: ciemnozielone, kasztanowe

Kolor herbaty: ciemny pomarańczowy

Zapach suszu: dobrej jakości tytoń, suszone wiśnie

Tryb parzenia: 95° C, 5-6 g serie krótkich zaparzeń, ewentualnie styl europejski w kubku zaczynając od 2 minut wzwyż

 

Smak herbaty:

Wyśmienita już od pierwszego zalania, słodka, smakuje jak konfitury wiśniowe, jak dobrze przypieczone jabłko oraz jak herbatniki – tak, te wszystkie posmaki łączą się razem, mieszają, współgrają i dają ten niesamowity smak herbaty.

Ta herbata to jak dobry podwieczorek wśród najlepszych znajomych, gdzie herbata gra główną rolę jako ona sama, jako konfitura i jako ciasteczka, gdzie maluje uśmiech, daje rozkosz podniebieniom i łączy gości we wspólnym byciu razem w tej jednej, wyjątkowej chwili.

Mógłbym napisać, że to herbata na wyjątkowe okazje, ale po co? Niech będzie codzienną, niech każdy dzień będzie tym wyjątkowym.

Rewelacja!

powieki-bodhidharmy-yuchi-wild-black-tea-2016-thetea_001
Yuchi Wild Black Tea ze sklepu TheTea
powieki-bodhidharmy-yuchi-wild-black-tea-2016-thetea_002
Herbata ma kolor ciemnopomarańczowy i wspaniały aromat
powieki-bodhidharmy-yuchi-wild-black-tea-2016-thetea_003
Susz pachnie dostojnie niczym dobrej jakości tytoń i suszone wiśnie
powieki-bodhidharmy-yuchi-wild-black-tea-2016-thetea_004
Liście herbaty są całe, niektóre poszarpane. Dominuje kolor ciemnozielony i kasztanowy