Mr. Zhang Mr. Su Dong Ding

Oolong to melodia, która często brzmi w moich uszach. No i równie często gości jako napar. Ale jak wytworzyć doskonałą herbatę oolong? Hm… a co byście powiedzieli, gdyby spotkały się dwie osoby: jedna zna się doskonale na hodowli herbaty oraz jej przetworzeniu, a druga jest mistrzem w prażeniu herbat? Ha, odpowiedź jest prosta – powstałaby ta wyśmienita herbata. Mistrzostwo świata. Arcydzieło.

Mr.-Zhang-Mr.-Su-Dong-Ding_003

To lekko utleniony i średnio prażony oolong. Zbierany w kwietniu 2016 roku w okolicach wsi Yonglong (Nantou, Tajwan). Pozwoliłem sobie odszukać miejscowość na Google mapie i zauważyłem tam pełno herbacianych sklepów. Jeden obok drugiego. W pierwszej chwili pomyślałem, jak one się utrzymują, ale zaraz zrozumiałem, że to nie Polska i spożycie herbaty jest tam bardzo duże.

Mr.-Zhang-Mr.-Su-Dong-Ding_004

Herbatę charakteryzują duże liście doskonale i precyzyjnie zwinięte w małe kuleczki. Po ich pełnym otworzeniu otrzymujemy tak cenny dla wielu herbaciarzy moment, gdzie można je rozłożyć i podziwiać. Zawsze mawiam, że to magia zaklęta w tak małej kuleczce.

Mr.-Zhang-Mr.-Su-Dong-Ding_002

W naparze dominują smaki pieczonych ziaren, często kojarzonych z dobrze przypieczoną skórką chleba, dużo kwiecistych aromatów oraz dużo słodyczy owocowej. Fajerwerki w ustach.

Mr.-Zhang-Mr.-Su-Dong-Ding_001

Sam susz również ma przyjemny zapach, gdzie główna nuta to właśnie spieczona skórka chlebowa. Warto do rozgrzanego czajniczka wsypać suszu i delektować się unoszącą się wonią, jeszcze przed zalaniem wodą, czekając aż uspokoi swe bulgotanie i osiągnie trochę niższą temperaturę niż wrzątek.

Mr.-Zhang-Mr.-Su-Dong-Ding_006

Do naparu można użyć suszu wedle uznania. Mnie wydaje się, że było tak z 6-8 gram na 200 ml, ale nie będę wam narzucał schematów. Przyrządzajcie wedle upodobań. Woda zaraz po zagotowaniu i uspokojeniu się, czyli około 95 C. Jeśli parzycie w gaiwanie to zalecam seriami krótkich zaparzeń, a jeśli w czajniczku to troszkę dłużej. Może to być dla pierwszego parzenia 30 sekund, a może i 1 minuta.

Mr.-Zhang-Mr.-Su-Dong-Ding_005

W kubku, jak chciałem przetestować moc naparu, parzyłem pierwszy raz 2 minuty. Ale tu jest pewien europejski problem. Pierwsze parzenie bywa nadzwyczaj smaczne i pełne aromatów, natomiast drugie zawsze wychodzi trochę bardziej cienkie. Smaki są już stonowane, by nie rzec zagłuszone. Pojawia się więcej kwiatów, a mniej prażenia i owoców. Wszystko to zdaje się być echem świetności pierwszego naparu. Także warto o tym pamiętać.

Mr.-Zhang-Mr.-Su-Dong-Ding_007

Na koniec wspaniałości, które oferuje prawdziwy, dobrze wyprodukowany oolong – liście. Można je podziwiać bez końca, każdy jest inny, w każdym zapisana jest mini historia. Czasami chcę, aby ta chwila trwała jak najdłużej – ja pijący herbatę i podziwiający liście. Ale wszystko co dobre, niestety się kończy…

Mr.-Zhang-Mr.-Su-Dong-Ding_008

Feng Qing Wild Black

Gdy tylko przychodzi jesień coraz częściej pojawia się w moim imbryczku czerwona herbata (w Polsce nazywana czarną). Bardzo lubię dobre, wyraziste herbaty. Oczywiście przoduje tutaj Yunnan, ale smaczne są także gruzińskie oraz chińskie z regionu Fujian.

Feng-Qing-Wild-Black-[Oczarkowana]-001

Dziś rozkoszowałem się herbatą z Yunnanu.

Zakupiłem próbkę tej herbaty w sklepiku Oczarkowanej. Susz pochodzi z Fengqing (prefektura Lincang). Herbata zbierana była wiosną 2017 r. ręcznie z dzikich drzew herbacianych.

Feng-Qing-Wild-Black-[Oczarkowana]-002

Susz pachnie niczym doskonałej jakości tytoń z domieszką wspaniałego kadzidła orientalnego. Można siedzieć z nosem utkwionym w opakowaniu długie godziny i rozkoszować się tym zapachem.

Feng-Qing-Wild-Black-[Oczarkowana]-004

Ale pora parzyć. Dziś tylko w stylu zachodnim, więc będzie to imbryczek 300 ml, z ilością suszu ok. 6 gram. Temperatura wody to prawie wrzątek, czyli woda zaraz po zagotowaniu. Ponieważ uwielbiam intensywność naparów, to czas pierwszego parzenia 2 minuty, a drugiego 4 minuty.

Feng-Qing-Wild-Black-[Oczarkowana]-003

Oczywiście można parzyć tą herbatę w stylu gongfu cha, gdzie suszu będzie tyle samo, ale naczynie (gaiwan) mniejsze i czas o wiele krótszy, bo sprowadzony do 10 czy 20 sekund dla pierwszego parzenia, a później wydłużany.

Feng-Qing-Wild-Black-[Oczarkowana]-005

Herbata jest przebogata w nuty smakowe. Wyczuwam tutaj dużo mocno dojrzałych egzotycznych owoców, trochę miodu oraz kwiecistych posmaków. Brak cierpkości i goryczy. Sama ujmująca słodycz, która bardzo długo pozostaje w ustach i na języku. Na pewno oczaruje wiele wybrednych osób.

Feng-Qing-Wild-Black-[Oczarkowana]-006

Czaj z Wami!

Da Hong Pao Yancha

Dla wielu herbaciarzy świętym miejscem, a przynajmniej kultowym są góry Wuyi. Miejsce gdzie narodziły się herbaty oolong. Góry te rozciągają się w północnej części chińskiej prowincji Fujian. Przeciętna wysokość to 1000-1500 metrów by w najwyższym miejscu sięgać 2158 m n.p.m. Góry te charakteryzują się skalistą glebą, która nie przepuszcza wody, co ponoć jest bardzo korzystne dla krzewów herbacianych.

Da-Hong-Pao-Yancha_TheTea_002

Dziś mamy do czynienia z legendarną, turkusową herbatą o wspaniałej i niezapomnianej, nawet po pierwszym jej usłyszeniu, nazwie Da Hong Pao „Wielka Szkarłatna Szata”. Herbata należy do chińskiej wielkiej dziesiątki. Stanowi odmianę Yan Cha, czyli tzw. skalnej herbaty.
Herbatę pozyskałem ze sklepu TheTea, który z całego serca polecam. Znajdziecie tam wiele ciekawych i bardzo smacznych herbat. Tradycyjne sklepy wam tego nie zaoferują, co ma na swych półkach TheTea.

Da-Hong-Pao-Yancha_TheTea_001

Herbatę parzyłem w kubku. To oznaka lenistwa wśród ortodoksyjnych herbaciarzy, jednak zrobiłem to z premedytacją, bowiem czasami lubię tak zaparzyć napar, by wiedzieć jak będzie smakowała herbata z kubka, w którym to parzy blisko 90 % Polaków. Na 300 ml dałem 6 gram suszu. Oczywiście można więcej, wtedy efekt będzie spotęgowany.

Da-Hong-Pao-Yancha_TheTea_003

Wykonałem dwa testy. W pierwszym trzy parzenia herbaty zalewane były z czasami: 1, 1 i 2 minuty. W drugim, tylko dwa parzenia: 2 i 4 minuty.
Wynik jest taki, jeśli lubicie spokojnie dawkować smak intensywnej herbaty, jaką jest Yancha, to proponuję sposób pierwszy. Jeśli lubicie „kopa” smakowego, to sposób drugi.

Da-Hong-Pao-Yancha_TheTea_004

Dlaczego tak? W pierwszym mineralność stopniowo narasta, tak samo jak smaki mocnego kakao, by w późniejszych parzeniach łagodnieć do nut kwiatowych.
Przy mocnym zaparzeniu będziecie mieli w ustach wulkan dymno-mineralnego orzechowo-kawowego smaku, a także dużo palonego karmelu i… kawy.
Właściwie można herbatą mocno zaparzoną zastąpić poranną kawę, o ile ktoś pije z was kawę poza herbatą.

Da-Hong-Pao-Yancha_TheTea_006

Nie pijam kawy w ogóle, dlatego mocne smaki Yancha serwuję sobie niezbyt często. Wolę delektować się jej łagodniejszą, stopniowo narastającą formą.
Ale są takie dni, kiedy ta mineralność „chodzi za mną” i mnie kusi, by poczuć na języku coś innego, coś mocnego, niezapomnianego.

Da-Hong-Pao-Yancha_TheTea_005

Warto spróbować choć raz tej herbaty, by przekonać się jak smakuje oraz… pokochać lub znielubić na zawsze.

Yunnan Zao Chun 2017

Piję dużo herbat i robię sporo notatek o ich smaku, sposobie parzenia itd. Niestety z braku czasu często długo one muszą czekać na zamieszczenie w Internecie. Tak też było z tą herbatą.

Yunnan-Zao-Chun-2017_eherbata_004

Yunnan Zao Chun to herbata kupiona w 2017 roku w sklepie eherbata.pl. To typowa, wiosenna zielona herbata. Nie tylko z uwagi na zbiór, ale i na cały bukiet smakowy.

Yunnan-Zao-Chun-2017_eherbata_003

Herbata ta pochodzi z góry Yun Pan w chińskiej prowincji Yunnan, z ogrodu położonego na wysokości 1100 metrów n.p.m., z kultywaru Yunnan Da Ye. Jest to wielkolistna odmiana.

Yunnan-Zao-Chun-2017_eherbata_002

Rozpoczynając ocenę herbaty zawsze wącham susz. A wyczuć w nim można delikatnie spieczoną skórkę chleba, ciastka biszkoptowe oraz nuty orzeszków ziemnych. Zapach jest na tyle intensywny, że można go wąchać i wąchać, i wąchać…

Yunnan-Zao-Chun-2017_eherbata_001

Parzenia przeprowadziłem, w czajniczku zalewając susz wodą o temperaturze ok. 80°C. Pierwsze parzenie to 2 minuty, kolejne parzenia to 2 i 3 minuty. Próbowałem też dwóch parzeń w kubku 200 ml, z czasem parzeń 2 i 3 minuty.

Yunnan-Zao-Chun-2017_eherbata_005

Wspaniały smak. Podczas pierwszego parzenia można wyczuć kwiatowy smak z nutami warzywnymi i orzechowymi. Napar jest słodkawy, ale jednocześnie posiada w tle cierpkość. Finisz jest krótki, aczkolwiek bardzo przyjemny. W kolejnym parzeniu herbata jest bardzo delikatna, kwiatowa z nutami orzechowymi. Finisz krótki i lekko cierpki.

Na koniec wspaniałe liście z parzonej herbaty.

Yunnan-Zao-Chun-2017_eherbata_006

Polecam uwadze zarówno herbatę jak i sklep w którym została ona kupiona.

Darjeeling First Flush 2020 Tindharia BIO

Nazwa: Darjeeling First Flush 2020 Tindharia BIO

Kraj pochodzenia: Indie

Miejscowość / Region (prowincja): Darjeeling (Dardżyling)

Zbiór: marzec 2020

Sklep: czajownia.pl

Liście: z rozwiniętych młodych pączków i młodych liści

Kolor liści: jasnozielone, ciemnozielone, orzechowe plus srebrzyste tipsy

Kolor herbaty: odcienie pomarańczowego

Zapach suszu: prażone orzeszki, nuty warzywne i suszonej trawy

 

Początek nowego roku wśród herbaciarzy rozpoczyna się wraz z pojawieniem pierwszych herbat z Dardżylingu. Młodziutkie, świeże, wiosenne.

Darjeeling-FF-2017-Tindharia-(org)-DJ-01-FTGFOP1_czajownia_001

Wyobraźcie sobie olbrzymie ogrody herbaciane o świcie, gdzie mgły sennie się snują, bawiąc się w chowanego z pojedynczymi promieniami słońca. To tam w marcowy poranek zręczne dłonie zbieraczek zrywały liście. Ogród Thindaria położony jest sąsiedztwie innych słynnych ogrodów Giddapahar, Jungpana, czy Goomte i posiada międzynarodowy certyfikat BIO – ORGANIC. To właśnie z nich często pojawiają się pierwsze wiosenne herbaty w polskich sklepach. Rejon niby ten sam, ale posmaki herbat bywają bardzo różne. No, przynajmniej mnie się udaje wychwycić różnice.
Testowana herbata składa się głównie z mało przefermentowanych liści, zawiera znaczną ilość  tipsów (najszlachetniejszych młodziutkich listków), ale też liści pociemniałych (w których zaszły już procesy enzymatyczne), które nadają naparowi głęboki smak.

Darjeeling-FF-2017-Tindharia-(org)-DJ-01-FTGFOP1_czajownia_002

Do zaparzenia herbaty użyłem czajniczka o pojemności około ok. 200 ml. Użyłem około 4 gram suszu. Wszystko to zalałem wrzątkiem. A co. Wszak to herbata pomiędzy zieloną, a czerwoną (czarną). Powinna to wytrzymać. Zacząłem pierwsze parzenie od ok. 2 minut. Kolejne parzenie było tylko jedno i trwało 4 minuty. Im więcej dacie suszu tym krótsze róbcie pierwsze parzenie. Oczywiście można zalewać seriami krótkich parzeń i dłużej cieszyć się narastającym smakiem. Przy Dardżylingach często preferuję jedno parzenie i fajerwerki smaku. Taki poranek z herbatą napełnia mnie słońcem, nawet w niepogodny dzień. Uśmiech sam pojawia się delikatnie w kącikach ust.

Darjeeling-FF-2017-Tindharia-(org)-DJ-01-FTGFOP1_czajownia_003

Pierwsze parzenie i fajerwerki. To lubię! Smak warzywny z nutami prażonych orzechów plus owocowa słodycz w tle, lekko ostry finisz, krótki i warzywny. Najlepsze w tym wszystkim jest siorbanie tej herbaty. Siorbcie ile wlezie. Delektuje się, smakujcie i siorbcie. Niech wasze kubki smakowe oszaleją!

Drugie parzenie już spokojniejsze. Bardziej zbliżone do herbaty zielonej Smak bardzo słodki, kwiatowy, wspaniałe delikatne nuty dojrzałych owoców (brzoskwinia, morela), finisz bardzo krótki, łagodny, owocowy i słodki. Choć czasami wychodziła mi również herbata zielona z entego parzenia, zwana przeze mnie kwiatową wodzianką. Ale jak wspominałem, preferuję jedno parzenie.

Wspaniały początek wiosny!

Darjeeling-FF-2017-Tindharia-(org)-DJ-01-FTGFOP1_czajownia_004